IE University – hiszpańska uczelnia biznesowa o międzynarodowym charakterze

Uczelnia w malowniczej Segowii z międzynarodowymi ambicjami

Martyna Polak to studentka ostatniego roku na kierunku Law with European Legal Studies na King’s College London. Uczestniczyła w rocznej wymianie na IE University w Segowii (Hiszpania) w ramach programu Erasmus. Współorganizatorka corocznej konferencji o studiach za granicą - International Studies Conference w Łodzi, podczas której uczniowie mogą dowiedzieć się więcej o aplikowaniu i studiowaniu na zagranicznych uczelniach.





IE University to niewielka prywatna uczelnia w malowniczej Segowii, około 90 km na północny-zachód od Madrytu. IE to skrót od Instituto de Empresa, czyli Instytut Biznesu/Przedsiębiorczości. Odzwierciedlenie nazwy widać w programie nauki. Na przykład, niezależnie od głównego kierunku wszyscy uczniowie mają na pierwszym roku podstawy zarządzania, ekonomię, etykę oraz przedmiot „interpersonal skills”, który służy rozwijaniu umiejętności miękkich, szczególnie prezentacji i wystąpień publicznych.


Zbieżność w nazwie IE University i prestiżowego IE Business School w Madrycie (zwycięzcy tegorocznego rankingu MBA stworzonego przez Financial Times) nie jest przypadkowa. Uczelnie są powiązane ze sobą, kadra profesorska często uczy w obu instytucjach.



7 kierunków w języku angielskim

IE oferuje 7 kierunków - administrację biznesu (BBA), prawo, połączenie prawa i administracji biznesu (dual degree), komunikację (najbliższym polskim odpowiednikiem jest najprawdopodobniej dziennikarstwo), architekturę, psychologię i stosunki międzynarodowe. Wszystkie te kierunki są dostępne w języku angielskim, a niektóre również po hiszpańsku. Trwają one 4 lata, z wyjątkiem 5-letniego dual degree. Większość kierunków odbywa się w całości w Segovii, jednak część z nich jest nauczana przez 2 lata w Segovii i 2 lata w Madrycie.
W moich oczach IE jest dość ciekawym połączeniem pomiędzy anglosaskim i kontynentalno-europejskim stylem nauczania. Grupy na uniwersytecie są małe, wykłady są połączone z ćwiczeniami, kontakt z kadrą jest bardzo dobry, wszyscy profesorowie znają swoich studentów z imienia i nazwiska.

Bezstresowy system oceniania

Rok akademicki zaczyna się na początku września i kończy już pod koniec kwietnia, pozostawiając studentom bardzo dużo czasu na odbycie praktyk letnich. Rok jest podzielony na dwa semestry i w każdym z nich studenci uczą się 6 lub 7 przedmiotów, a zajęcia obejmują około 20h w tygodniu. Wymagana frekwencja to obecność na co najmniej 70% zajęć. Tryb oceniania jest dość specyficzny, spory nacisk jest kładziony na aktywny udział w zajęciach (może on stanowić nawet 40% oceny). Do oceny końcowej często wliczają się prace domowe, prezentacje, testy i egzaminy. Ten system zmusza studentów chcących zdobyć wysokie wyniki do systematyczności w nauce i do regularnego przygotowania się do zajęć. Osobiście czułam się jakbym wróciła do liceum i po 2 latach studiowania w angielskim systemie dość ciężko było mi się przestawić. Mimo, że raczej wolę angielski system, gdyż uważam go za bardziej rozwijający samodzielność i odpowiedzialność, to podobało mi się to, że egzaminy na IE były zdecydowanie mniej stresujące. Podchodząc do nich często znałam już 50-60% swojej oceny końcowej z danego przedmiotu, a do tego odbywają się one w dość ‘luźnej’ atmosferze w porównaniu do brytyjskiej sesji. Zdarzyło mi się chociażby pisać egzaminy na własnym laptopie, byłam też zdziwiona widząc niejednego studenta próbującego szczęścia poprzez ściąganie, co w Wielkiej Brytanii jest nie do pomyślenia. Po przeprowadzeniu egzaminu każdy nauczyciel ma obowiązek zaoferowania „przeglądu egzaminu”, podczas którego student może zobaczyć swoją pracę i zapytać o podstawę dla takiej, a nie innej, oceny.



Słabo rozwinięte zajęcia dodatkowe

Jeśli chodzi o zajęcia dodatkowe to na uczelni działa kilka klubów studenckich, na przykład inwestycyjny, szachowy, tańca czy narciarsko-snowboardowy, a także drużyny sportowe. Mimo tego, wybór nie jest zbyt duży i wiele z klubów organizuje coś jedynie kilka razy do roku. Myślę jednak, że to się zmieni w najbliższych latach i działalność studencka nabierze tempa i rozmachu. Uniwersytet nie posiada własnego zaplecza sportowego, ale zapewnia raz w tygodniu darmowy transport i możliwość bezpłatnego skorzystania z centrum sportowego znajdującego się w innej części miasta. IE wspomaga inicjatywy studentów, na przykłady współorganizując wypady narciarskie, przejażdżki konno czy wycieczki piesze po okolicznych terenach.


Międzynarodowa atmosfera

Uczelnia może się pochwalić międzynarodowym charakterem – można tu spotkać Niemców, Hiszpanów, Brytyjczyków, Francuzów, Belgów, Włochów, a także studentów spoza Europy – poznałam obywateli Dominikany, Kolumbii, RPA, Japonii, Singapuru czy Chin. A to tylko namiastka, bo narodowości na uniwersytecie jest wiele. Dodatkowo IE zdaje się przyciągać osoby o wielonarodowym pochodzeniu. Nierzadko proste pytanie „Skąd jesteś?” wymaga od studentów kilkuzdaniowego wytłumaczenia. Wiąże się to z kolejną charakterystyką uczelni, czyli świetną znajomością języków obcych wśród studentów. Jest tam wiele osób mówiących płynnie w 3 językach, a i kilka, które znają nawet pięć języków na naprawdę dobrym poziomie.

I dla ambitnych i dla leniwych

Według mnie największym minusem uczelni jest brak selektywności. Ucząc się tam miałam wrażenie, że obok zdolnych i ambitnych studentów, można znaleźć sporo leniwych osób ze słabymi wynikami, którym zależy co najwyżej na zdaniu. Wynika to zapewne z faktu, że uniwersytet dopiero ‘raczkuje’ i próbuje ściągnąć chętnych wszelkimi sposobami. Jako, że kadra jest naprawdę dobrze wykwalifikowana, myślę, że wkrótce IE wyrobi sobie renomę i dzięki temu będzie mogło wybierać z większej puli kandydatów i podwyższyć progi przyjęć.



Wysokie koszty

Koszty studiowania są bardzo wysokie zarówno jak na hiszpańskie standardy, jak i na tle innych europejskich uczelni. Roczne czesne wynosi bowiem 18 tysięcy euro. Cenę tę uważam za zbyt wysoką w stosunku do jakości. Uniwersytet oferuje jednak dość szeroką gamę stypendiów i grantów. W ten sposób też stara się przyciągnąć uczniów – sporo studentów na pierwszym roku dostaje np. 40% zniżki. Stypendia są też przyznawane na podstawie dobrych wyników w nauce, sytuacji materialnej, a także w przypadku gdy rodzic jest absolwentem IE Business School albo jeśli rodzeństwo również studiuje na IE. Stypendia mogą pokrywać od 10% do praktycznie całości czesnego. Pomimo stypendiów, na uniwersytecie łatwo zauważyć, że sporo studentów pochodzi z zamożnych rodzin. Większość z nich to absolwenci prestiżowych prywatnych szkół za granicą.
Będąc tam na wymianie Erasmus byłam zwolniona z wszelkich opłat, zgodnie z ogólnymi zasadami tejże wymiany, dlatego też polecam wzięcie takiej opcji pod uwagę. W Polsce wymianę z IE oferuje na pewno Politechnika Warszawska i Akademia Leona Koźmińskiego, a możliwe, że i inne uczelnie.
Wysokie czesne jest w pewnym stopniu zrekompensowane dość niskimi kosztami życia w Segovii w porównaniu do dużych miastach takich jak Madryt czy Barcelona.

Ciekawe studia z naciskiem na praktykę

Podsumowując, IE University jest młodą instytucją, która ma spory potencjał na zbudowanie renomy. Oferuje ona ciekawe programy studiów z dużym naciskiem na praktyczne aspekty różnych kierunków, co jest zapewne innowacyjnym i przyszłościowym podejściem do nauczania. Jednak moim zdaniem, koszty studiów są tu zbyt wysokie na obecnie oferowaną jakość. Na szczęście liczne i łatwo dostępne stypendia poprawiają tę sytuację.
Trwa ładowanie komentarzy...